Tatry – kolejna wyprawa ale pierwsza relacja

Nie należę do osób wylegujących się na plaży. Słońce jest mi przyjacielem wtedy, gdy przysłanianą je drzewa przynajmniej od czasu do czasu. Dlatego na tygodniowy urlop wybrałam się w kierunku innym niż morze. Pojechałam w góry.

za Gąsienicową Halą

Pogoda dopisała w tym roku. A mówili, że lato będzie zimne. Turyści też dopisali – aż za bardzo. W radiu podali, że zakopiańczycy zadowoleni, że turystów przyjechało więcej niż się spodziewali, a to jeszcze przed sezonem.

Tłumy wszędzie. Najbardziej uciążliwe na szlakach były kolonie. Skąd tyle ludzi? I to na szlakach mniej uczęszczanych do tej pory? Masy ludzkie oblegały szczyty górskie niczym foki – jak na plaży. Aż trudno było wejść na szczyt, rozejrzeć się, zrobić kilka zdjęć.

Czarny Staw Gąsienicowy

Dolina Pięciu Stawów – Wielki Staw

kierunek – Morskie Oko

Nosal

Sarnia Skała

Wielki Kopieniec

Ufff jednak daliśmy radę. Góry zdobyte, zdjęcia są, wrażenia są. Ogólnie wyjazd udany, jak zawsze zresztą :)

Już niedługo więcej o tym jak zdobywałam szczyty.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • RSS
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Europa, góry, podróże i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Tatry – kolejna wyprawa ale pierwsza relacja

  1. Marysia pisze:

    Dzięki za miłe zdjęcia. Widzę, że podróż się udała. Szkoda tylko, że tylu turystów. Ja dużo bardziej wole gdy nie ma turystów i można nacieszyć się naturą, zamiast krzykami młodzieży :)

    Pozdrawiam ciepło
    Marysia

  2. Amnezja pisze:

    Można jechać w tatry późną jesienią. To moja ulubiona pora. Mały ruch a i dni bywają słoneczne!

  3. Byłem tam 3 lata temu, a później jeszcze dalej udałem się w trasę do Doliny Pięciu Stawów. Widoki są nieziemskie, zmęczyć się też konkretnie można :) Ogólnie też wolę góry, niż morze i plaże. Po prostu się strasznie nudzę i czuje się jak boczek na patelni leżąc na plaży jak mnie słońce spieka. Zdecydowanie wolę aktywnie spędzać czas.
    Piotr SkrzypczakMój ostatni postWzór CV – Klasyczna elegancja

  4. MuOnline pisze:

    Super zdjęcia, pamiątka jest. Osobiście wolę góry niż morze. Same plusy – mimo iż można się zmęczyć to opłaca się dla pięknych widoków. Można też sprawdzić siebie. W górach cały czas jest się w ruchu a nad morzem to typowo na relax – jak już to np 2-3 dni :) I lepiej jechać wtedy, kiedy nie ma sezonu – cisza, spokój i można „działać”.
    Pozdrawiam

  5. Agata pisze:

    ja też się męczę nad morzem, nie lubię leżeć na plaży, wolę zwiedzać wybrzeże i okolice, kiedyś byłam 2 tygodnie w jednej miejscowości, nigdy więcej takich wakacji – wszystko zwiedziłam w kilka dni i resztę urlopu usychałam z nudów

  6. Dawid pisze:

    Góry tylko jesienią, dużo mniej ludzi, a przede wszystkim kolonii, które tak zatruwają szlaki górskie;p

  7. Agata pisze:

    oj tak, kolonie są okropne

  8. Adam pisze:

    W tatry najlepiej wybrać się na wiosnę wtedy jest najładniej. Polecam

  9. Andrzej pisze:

    Świetny ten blog, super zdjęcia! Muszę się tam wybrać

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge