Unisław Śląski – okoliczne szczyty

Dawno nic nie pisałam. Pora to zmienić. Tyle materiału czeka na pokazanie światu, że ho ho. Zacznę od najświeższej wyprawy jednodniowej. Pogoda była piękna jak na jesień. Miejscami miałam wrażenie, że to jeszcze lato. Tym razem odwiedziłam Unisław Dolny. Wioska tuż za Unisławiem Śląskim.

Głównym celem tej wyprawy był Stożek Wielki (841 m n.p.m.) – stroma góra po drugiej stronie rzeki. Jak by ktoś nie wiedział gdzie to jest – informuję, że w Górach Kamiennych na pograniczu Gór Wałbrzyskich (dokładnie: Gór Suchych).

żółty-szlak-w-kier.-Unisława-05

Na szczyt zaprowadził nas szlak żółty. Najlepszym miejscem do zaparkowania samochodu jest wiadukt kolejowy, tuż za nim (jadąc od strony Wałbrzycha). Stamtąd łatwo zaplanować wycieczkę po okolicy.

Pierwszy odcinek drogi zaskoczył nas mokradłami. Mokra łąka przemoczyła trochę buty. Potem ostro pod górę i dalej zygzakami na szczyt. Szlak jest mało nasłoneczniony, zlokalizowany głównie w lesie. Od czasu do czasu na wyższych partiach drogi widoki na szczyty po drugiej stronie rzeki/ulicy wioski. Ostatni kawałek najbardziej stromy ale krótki.

widok-ze-Stożka

Na szczycie można podziwiać świat z dwupiętrowej wieży widokowej. No to wdrapaliśmy się na nią. Trochę mało stabilna ale jak się nie skacze to jest całkiem bezpiecznie. Słońce grzało przyjemnie więc podsuszyliśmy odrobinę buty.

Stożek---wieża-01

Na stożek można też wejść od Sokołowska zielonym szlakiem. Na szczycie spotkaliśmy 3 osoby, które tamtędy przyszły. Też buty im przemokły.

Jak już tam weszliśmy stwierdziliśmy, że pójdziemy też na drugą stronę Unisławia. Tam naszą uwagę przykuła wieża widokowa – znacznie wyższa od tej, na której właśnie staliśmy. No to wróciliśmy do samochodu. Stamtąd zielonym szlakiem wyruszyliśmy w kierunku Dzikowca Wielkiego (836 m n.p.m.).

wieża

Po drodze zahaczyliśmy o Przełęcz Polanka (638 m n.p.m.) (inne źródło podaje 692 m n.p.m.) a stamtąd po namyśle wybraliśmy szlak niebieski w kierunku Dzikowca. Można było też iść zielonym ale 10 minut dłużej. Cóż nasz wybór okazał się bardzo stromy i męczący. Szlak zaniedbany. Powalone gałęzie trochę przeszkadzały. Ale i tak było fajnie.

Po drodze wzniesienie Pod Sokółką (777 m n.p.m.). Spotkaliśmy nawet pierwszych ludzi na szlaku. Myśleliśmy, że to już nasz cel a tu niespodzianka ostro w dół. Następnie szukanie oznaczeń szlaku. Uff udało się jest niebieski. I znowu pod górę. W końcu doszliśmy do jakiejś drewnianej budowli. Okazało się, że to dla rowerów. Zaczynał się tam jakiś specjalny odcinek rowerowy.

Dzikowiec-01

Według GPS ominęliśmy już Dzikowca. Hm… nie było żadnej tabliczki. Nie było też tej wieży drewnianej, którą widzieliśmy ze Stożka Wielkiego. Cóż szczyt zdobyty, wieża – nie. Przypuszczam, że gdybyśmy poszli leśną drogą w prawo (tam gdzie nie ma już szlaków doszlibyśmy do tej wieży). Niestety brak mapy i czasu sprawił, że nie wypróbowaliśmy tej opcji. Wieżę zdobędziemy innym razem. Zawsze jest jakiś powód by wrócić w te samo miejsce.

Do samochodu postanowiliśmy wrócić inną drogą. Od Dzikowca poszliśmy zielonym szlakiem. Okazało się, że łatwiejszej trasy chyba tu nie było (za wyjątkiem krótkiego ostrego odcinka). Doszliśmy do Przełęczy Polanka. Stamtąd niebieskim szlakiem do Lesistej Wielkiej (851 m n.p.m.), następnie żółtym szlakiem do Unisławia Dolnego i samochodu gdzie czekało na nas upragnione jedzenie.

niebieski-szlak-w-kier.Lesistej-07

Żółty szlak jest bardzo stromy miejscami. Wyruszając w stronę Dzikowca rozważaliśmy czy nie pójść właśnie najpierw żółtym a później wrócić zielonym. Nasz wybór okazał się słuszny. Wspinanie się żółtym szlakiem byłoby bardzo męczące. W każdym razie widoki na tym szlaku – bezcenne, szczególnie idąc od Lesistej Wielkiej.

żółty-szlak-w-kier.-Unisława-00

Podsumowując: wycieczka jednodniowa pieszo zajęła nam trochę ponad 6 godzin, miejscami było ekstremalnie, głównie na szlaku żółtym i trochę na niebieskim. Zdobyliśmy 3 główne szczyty i kilka miejsc pośrednich. Widoki niesamowite. Przy dobrej pogodzie widać wszystko: Ślężę, Chełmiec, Borową, Śnieżkę, Śnieżnik, Góry stołowe, Wielką Sowę i bliższe wzniesienia. Wszędzie tam byłam, aż miło spojrzeć na te miejsca z innej perspektywy.

P.S. już wiem gdzie jest ta drewniana wieża, do której nie dotarliśmy. Jak dopisze nam złota jesień na pewno odwiedzę te miejsce.

Więcej zdjęć zobacz w galerii – zapraszam :)  Zdjęcia – Unisław

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • RSS
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Europa, góry, podróże i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Unisław Śląski – okoliczne szczyty

  1. Wspaniały, Unisław, byłem tam rok temu, także jesienią i barwy jakie widziałem na szczycie były cudne! Mam nadzieję, że jeszczę tu wrócę!

  2. Agata pisze:

    ja zamierzam tam wrócić jak tylko liście się ozłocą

  3. Arek pisze:

    Bardzo ładne zdjęcia:)

  4. Karol pisze:

    „jak się nie skacze to jest całkiem bezpiecznie” – ten fragment trochę mnie przeraził muszę przyznać :) Ładne zdjęcia, fajne miejsce, piękne widoki. Blogi podróżnicze zawsze wpływają na mnie tak, że mam ochotę sam wybrać się choćby na taką jednodniową wycieczkę. Ale, słomiany zapał…

  5. Agata pisze:

    nie ma co się bać, wieża jest niska :)

  6. Nie ma to jak łono natury ;) Świetne zdjęcia

  7. Fantastyczny region, bywam tam często, blisko moich ukochanych Karkonoszy. Świetne miejsce wypadowe na rower :) Pozdrawiam!

  8. Przepiękny widok jest z tej wierzy. Gdyby nie ona to zapewne nie było by widać nic tylko same drzewa :)

  9. Agata pisze:

    po to stawiają wierze :) ale w tym przypadku na szczycie nawet bez wierzy można coś niecoś wypatrzyć między drzewami

  10. Ciekawe foty, gratuluje podróży, zawsze wymaga to dużej odwagi zrobić pierwszy krok do wielkiej podróży. Zapraszam również na moją stronę gdzie opisanych jest kilka lat z plecakiem.

  11. Memento pisze:

    Super widok z tej wieży – to raz, a dwa – cała wyprawa robi wrażenie. Szkoda, że zima za pasem i na kolejne wyprawy trzeba czekać do nast. roku, przynajmniej jeśli chodzi o wyprawy w tak zacnej aurze jak na powyższych zdjęciach. Pozdrawiam serdecznie!

  12. Wyrazista pisze:

    Klimatyczne miejsce. Często podróżuję samochodem przejeżdżając przez okolicę, ale o Unisławiu Śląskim słyszę pierwszy raz.

  13. Franek pisze:

    Zainteresowanych uprzedzam, że to tylko wygląda na taki pagórek. Przy wejściu trochę trzeba się namęczyć!

  14. Agata pisze:

    to prawda, miejscami jest całkiem stromo

  15. Radek pisze:

    Miejsca bardzo urokliwe, fajne fotki, ja jeżdżę głównie w bieszczady, fajnie jest zobaczyć coś czego się jeszcze nie widzało.

  16. Po przeczytaniu posta i obejrzniu zdjęć mam aż ochotę tam się wybrać :)

  17. tv.pl pisze:

    To jest dowód na to, że w Polsce jest wiele pięknych miejsc, które warto odwiedzić :) Pozdrawiam :)

  18. Dasia pisze:

    fantastyczne miejsca, bardzo urokliwe!

  19. DrukExpert pisze:

    W Polsce jest wiele pięknych miejsc, tylko nie wszyscy o nich wiedzą :)

  20. Agata pisze:

    to prawda, za mało reklamujemy nasz kraj, wszędzie pełno ofert wycieczek zagranicznych

  21. Zgadzam się z przedmówcami, jest co zwiedzać u nas w kraju. Po co jeździć za granicę? :)

  22. Agata pisze:

    ciekawość tego czego nie ma u nas, obce języki, kultura – to chyba najbardziej ciągnie poza granice kraju

  23. Takie góry właśnie lubię. Niewysokie, zalesione, bardzo przyjemnie się po takich chodzi. Szczerze polecam takie wypady jesienią, przy ładnej pogodzie. Tak jak pisze w poście, można wówczas zobaczyć odległe szczyty jak Śnieżka czy Śnieżnik. Latem przejrzystość powietrza przy wysokich temperaturach jest znacznie gorsza i widzimy tylko najbliższe szczyty, ale jesień… super pora roku do takich obserwacji. Pozdrawiam!

  24. Ładne zdjęcia :) byłam na Stożku, bardzo przyjemny szlak. POzdrawiam i życzę więcej wycieczek.

  25. Fajka pisze:

    O ile znam te okolice, to na nowo odkrywam to wszystko co pokazujesz :)

  26. Klara pisze:

    Idealne miejsce do przemyśleń, niestety mało reklamujemy nasz piękny kraj.

  27. Pingback: Unisław Śląski – okoliczne szczyty – cz.2 | Agata Gołaszewska – Moje podróże

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge