Unisław Śląski – okoliczne szczyty – cz.2

Główny cel wyprawy to drewniana wieża. Ostatnio do niej nie trafiliśmy. Tu poprzednia wyprawa.

Tym razem wybraliśmy się tam pod koniec lata. Nie chciało nam się czekać do jesieni.  Jednodniowy wypad na łono natury dobrze nam zrobił.

Kierunek Dzikowiec Wielki. Poszliśmy jak ostatnio zielonym szlakiem. Tym razem z przełęczy Polanka poszliśmy dalej zielonym szlakiem a nie jak poprzednio - bardziej stromym niebieskim.

A tu takie widoki:

Pod koniec leśnej drogi ostra wspinaczka i znowu taka sytuacja: nigdzie nie można znaleźć oznaczenia szlaku. Heh co za miejsce. No dobrze, jednak udało się trafić na właściwą ścieżkę.

Idziemy ostro pod górę. Za nami piękne widoki.

Doszliśmy do leśnej drogi. W lewo nie idziemy bo tam nic ciekawego nie ma. Ostatnio tam szukaliśmy szczytu Dzikowiec. Idziemy w prawo bo tam na pewno jest ta wieża, do której nie poszliśmy poprzednim razem.

Jest! I to całkiem blisko.

Drewniana wieża. Obok wyciąg narciarski. Piękne widoki na okolicę. Zaczęło kropić. Można było się tego spodziewać. Chmury złowieszczo krążyły od samego rana. Ale to tylko przelotny deszczyk.

Nie wierzę. Wdrapałam się na tę drewnianą wieżę. Ja strachliwa taka.

Nie było tak źle. Schody niespecjalnie ażurowe to da się wejść.

W czasie gdy sobie na wieży staliśmy ruszył wyciąg narciarski. Wjechało trochę ludzi ale nie z nartami lecz z rowerami. Z miejsca pod wieżą rozchodzą się różne szlaki rowerowe.

W związku z brakiem pewności co do dalszej pogody trochę zmieniliśmy plany. Wracamy do samochodu. Ale nie koniecznie tą samą drogą. Idziemy żółtym szlakiem rowerowym (w lewo). Niby prosta droga a jednak męcząca bo z tendencją ostro w dół. W pewnym momencie skręcamy w prawo. Tu niby szlak jeszcze oznaczony ale już dalej nie.

Po drodze drzewa ze śliweczkami (żółte, bordowe i mieszane). To jakieś mirabelki albo coś. Najadłam się tych najciemniejszych. Najlepsze jak dla mnie. Ciekawe czy te owoce należą do kogoś. Mam nadzieję, że jak tak, to nie będzie miał nic przeciwko temu, że się poczęstowaliśmy :)

Pogoda znowu się poprawiła. Piękne widoki. Soczyste niebo. Przed nami Wielki Stożek. Postanawiamy, że tam pójdziemy.

Po drodze przejazd kolejowy i tunel.

Nie, tam nie ma złotego pociągu – chyba :)

No i jest unisławska ulica.

Odnajdujemy żółty szlak i wdrapujemy się na górę. Wiedziałam, że idzie się tam ostro ale zapomniałam, że aż tak ostro.

W nagrodę zjemy sobie coś na szczycie. Usiądziemy na ławeczce na wieży. Obejrzymy piękne widoki. Dopijemy resztę kawy. Zrobimy trochę fotek i wrócimy do domu.

Idziemy, idziemy, jeszcze trochę. To już prawie szczyt. Uff… już wchodzimy. Po chwili słyszę: Agata … n i e  m a …

Pokonuję ostatni stromy odcinek …

Nie ma wieży o.O

Zostały tylko ślady.

A mnie tak trochę zastanawiało jak patrzyłam z dołu, czemu nic nie widać. Wiem, ze wieża była trochę ukryta ale mimo to coś tam wystawało. Już więcej tam nie pójdziemy. No przynajmniej do czasu aż nowa wieża nie stanie. Wierzę, że stanie bo szkoda tak pięknych widoków.

 

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • email
  • Gadu-Gadu Live
  • RSS
  • Twitter
  • Ulubione
  • Wykop
  • Śledzik
Ten wpis został opublikowany w kategorii Europa, góry, podróże i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Unisław Śląski – okoliczne szczyty – cz.2

  1. Pani Agato, super wyprawa! Zdjęcia przepiękne… Gdy będę w Polsce chyba też tam się wybiorę! Pozdrawiam z Paryża:)

  2. CzajkaPodroze pisze:

    Muszę przyznać, że widok z wieży naprawdę śliczny.
    Pozdrawiam serdecznie

  3. Jeff pisze:

    Pani Agato piękne zdjęcia :) Ja ostatnio byłem w Szkocji w Erskine. Nigdy nie byłem w górach i muszę przyznać, że tamtejsze góry wywarły na mnie ogromne wrażenie mimo, że nie były specjalnie wysokie. Nie mogę się doczekać aż odwiedzę nasze góry.
    biopsja mammotomiczna

  4. Grzegorz pisze:

    Aż zachciewa się spakować plecak i wyruszyć w góry. Przepiękne zdjęcia

  5. Kanda pisze:

    Wow az chce sie jechac w gory, trzeba poczekac na urlop:)

  6. norbert pisze:

    Extra wyprawa. :) Pozdrawiam

  7. Błażej pisze:

    W Lato chce właśnie się gdzieś na Śląsk wybrać, może tutaj zajadę? ;)

  8. Paweł pisze:

    Kocham okolice Wałbrzycha, nie mógłbym żyć w żadnym innym miejscu :)

  9. Piotrek pisze:

    O mamo! Jak tam ładnie! Naprawdę bardzo mi się podoba :)
    Ta wieża bardzo przypomina mi taką, którą widziałem w Gorcach (Wieża widokowa na Magurkach). Pozdrawiam serdecznie ! :)

  10. Kamil pisze:

    Chętnie się wraca na Pani bloga i czyta nawet starsze wpisy. Widoki świetne! Prosimy o więcej :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge